Dlaczego po rozstaniu wracają te same schematy w kolejnych relacjach?
Zmieniasz partnerów, a mimo to za każdym razem trafiasz w podobny kryzys w związku. Inna osoba, inna historia na początku, a mimo to te same kłótnie i ten sam moment, w którym coś się urywa.
Dla wielu osób, które trafiają do mnie do gabinetu we Wrocławiu i Warszawie po kolejnym rozstaniu, to jeden z pierwszych wniosków, jakie formułują same, jeszcze zanim zaczniemy pracować. Chyba mam pecha do ludzi, mówią.
Czasem rzeczywiście chodzi o niedopasowanie albo zbieg okoliczności. Jeśli jednak podobny wzorzec powtarza się w kilku relacjach, warto przyjrzeć się również temu, co dzieje się po Twojej stronie.
Skąd bierze się powtarzalność w związkach
Sposób, w jaki reagujesz na bliskość, konflikt czy dystans, może kształtować się dużo wcześniej niż w obecnym związku. Na to, jak funkcjonujesz w bliskich relacjach, mogą wpływać różne wcześniejsze doświadczenia (rodzinne, partnerskie i inne ważne relacje), zanim w ogóle zaczynasz świadomie wybierać partnerów.
Część tych reakcji może z czasem stać się na tyle automatyczna, że trudno zauważyć je w momencie, gdy się pojawiają. Kiedy druga osoba się oddala albo pojawia się napięcie, możesz reagować w sposób, który kiedyś Cię chronił, nawet jeśli teraz nie służy relacji.
Nowy związek nie musi automatycznie zmienić sposobu, w jaki reagujesz w podobnych sytuacjach. Nowa relacja może więc uruchamiać reakcje, które pojawiały się również wcześniej.
Czym jest schemat relacyjny
Schemat relacyjny to powtarzalny sposób reagowania w bliskich relacjach, który może być związany z wcześniejszymi doświadczeniami. Może to wpływać na to, jak reagujesz w sytuacji konfliktu, dystansu czy większej bliskości, na przykład skłaniać do wycofania, kontrolowania albo szukania potwierdzenia.
Nie oznacza to, że każda trudność w relacji wynika z jednego schematu ani że wcześniejsze doświadczenia przesądzają o tym, jak będziesz reagować w przyszłości.
Kryzys w związku może mieć różne źródła: zachowanie jednej z osób, niedopasowanie, wcześniejsze doświadczenia albo dynamikę konkretnej relacji. Czasem wzorce, które każda ze stron wnosi do związku, ścierają się w tych samych miejscach, raz za razem.
Zwykle widać to najwyraźniej z dystansu, dopiero po kilku związkach, kiedy różne osoby zaczynają wywoływać u Ciebie zaskakująco podobne reakcje.
Kiedy to naprawdę schemat, a kiedy zwykłe niedopasowanie
Nie każdy powtarzający się konflikt oznacza głęboki schemat. Czasem to po prostu kwestia niedopasowania w konkretnej relacji, którego trudno było uniknąć na starcie.
Sygnałem, że warto przyjrzeć się temu głębiej, jest sytuacja, w której Twoja rola w konflikcie wygląda podobnie w kolejnych związkach, niezależnie od tego, kto był drugą stroną. Nie jest to jednak diagnoza ani dowód na istnienie konkretnego schematu. Znaczenie mają też konkretna dynamika danej relacji, zachowanie drugiej osoby, aktualna sytuacja życiowa i zwykłe niedopasowanie.
Co możesz z tym zrobić
Rozpoznanie własnego schematu zaczyna się od prostego pytania: czy Twoje ostatnie kryzysy w związkach mają wspólny moment, w którym coś zaczyna się psuć. Jeśli podobny moment powtarza się w kilku relacjach, warto przyjrzeć się nie tylko temu, kogo wybierasz, ale również temu, co dzieje się wtedy po Twojej stronie.
W praktyce pomaga: zauważyć moment, w którym zaczyna się powtarzalna reakcja, porównać podobne sytuacje z kilku różnych relacji i oddzielić własną reakcję od tego, co rzeczywiście robiła druga osoba. To pozwala sprawdzić, co się naprawdę powtarza, a co wynikało z konkretnej relacji.
Rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować powtarzające się sytuacje i przyjrzeć się temu, jakie reakcje pojawiają się w podobnych momentach kolejnych relacji. Taka praca dotyczy szerzej sposobu, w jaki wchodzisz w bliskość, a nie tylko jednego związku.